Planowanie podróży - przyjemność czy frustracja
Planowanie podróży - przyjemność czy frustracja

Ten temat to dla jednych katorga a dla innych przyjemność. Jedni pakują się już kilka dni przed wyjazdem inni na ostatnią chwilę. Zdecydowanie należę do tej drugiej grupy, ale nim tak się stało na pakowanie potrzebowałam trochę więcej czasu. Myślę więc, że jest to kwestia wprawy! Nie ma różnicy między wyjazdem na trzy dni a na dwa tygodnie, w obu przypadkach trzeba zabrać wszystko czego używamy na co dzień: kosmetyki, leki, ubrania itp. Oczywiście jedynie ilościowo mamy tego mniej! Jaki jest mój sposób na to by ogarnąć kilka walizek w godzinę otóż lista! Brzmi może śmiesznie, ale uwierzcie mi pakowanie z głowy jest dużo trudniejsze i przy sporej ilości bagażu zawsze coś człowiekowi umyka! Napisana z wyprzedzeniem staroświecka lista na kartce pozwala nam na przegląd bagażu. Pakując z listy możemy sobie wykreślać to co już w walizce mamy! Kolejną listę, którą robię tytułuje sobie jako „zakupy” czyli wszystko to co potrzebuje a skończyło się po poprzedniej wyprawie (kremy z filtrem, leki, plastry, mini pasty do zębów, środki higieniczne itp.) Ubrania pakuję zawsze tematycznie jedna kupka to spodenki, następna krótkie rękawki, bielizna w jeden woreczek, stroje kąpielowe w drugi itd. Taki sposób pakowania bardzo ułatwia mi wyjazdy ze zmianami hotelu, gdzie nie wyciągam wszystkiego a jedynie to co w danej chwili potrzebuje. Znam ludzi, którzy wrzucają wszystko jak leci i później nim coś znajdą muszą wywrócić wszystko do góry nogami. No dobrze brzmi pięknie a jak więc spakować bagaż z limitem wagowym...pamiętajmy by zabierać tylko to co potrzebujemy, zawsze coś można przeprać. Przemyślane pakowanie to dobre pakowanie zwłaszcza jeżeli nie chcemy płacić za nadbagaż. Nigdy nie pakujcie leków pierwszej potrzeby, czyli takich, które przyjmujecie regularnie do głównego bagażu! Bagaż może zaginąć i wrócić do Was po kilku dniach, takie rzeczy warto mieć przy sobie albo całą ilość albo taką zapasową! Wiem z doświadczenia, że później bez tego można mieć spory problem. Dla mnie największym problemem(zwłaszcza na początku) była walizka dziecka. Przecież dziecko brudzi się co 5min, potrzebuje pampersy, butelki, mleko, podkłady do przewijania, zabawki, smoczki...kosmos! Moja pierwsza przetestowana rada to rozpakowywanie np. pampersów i układanie ich na rzeczy co zajmuje 90% mniej miejsca, na 7 dniowy wyjazd dla dziecka zabieram np. 10 kompletów ubrań! Zawsze można coś przeprać bo dostęp do wody i mydła jest wszędzie. Zabawki tylko małe i tylko kilka! Nie zabieramy pokoju ze sobą. Tematyczne pakowanie ubrań też pomaga, kiedy na szybko musimy coś wyjąc z walizki! Czyli znów organizacja i przemyślane pakowanie. Trudno stwierdzić gdzie pakować rzeczy cenne! Teoretycznie linie lotnicze zapewniają bezpieczeństwo i zabezpieczenie jednak zdarza się, ze coś z walizki może zginąć. Najlepiej więc ograniczyć ich ilość. Ja staram się na wakacje nie zabierać wartościowych rzeczy, bo przyznam, że mam później stres, czy po otwarciu walizki wszystko będzie na miejscu. Unikajcie pakowania do walizek szklanych przedmiotów np. perfum czy alkohol. Jeżeli już musicie to zabrać ułożycie to między warstwy ubrań tak by ochronić je przed stłuczeniem lub rozlaniem. Każdy chyba wie jak traktowane są Nasze bagaże na lotniskach! Ważnym elementem jest też zaznaczenie swojej walizki! Tutaj nada się wstążka, naklejka, naszywka itp. Zapewniam Was, że ludzie często z taśmy zabierają nie swój bagaż! Sama kiedyś musiałam gonić po lotnisku Pana, który zabrał moją walizkę i dziarskim krokiem ruszył w stronę wyjścia! Każda walizka oznaczona jest kodem i naszym nazwiskiem, niestety w pośpiechu ludzie często nie zwracają na to uwagi. Po przeczytaniu tego wpisie życzę Wam tylko jednego - udanego pakowania!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl