Dziecko w samolocie
Dziecko w samolocie

Na samą myśl o tym wspomnieniu przypominam sobie ten skręt w żołądku! Przed pierwszą podróżą samolotem z małym dzieckiem mój poziom stresu, lęku i obaw sięgał zenitu! Do tego dochodziło zabranie wszystkiego co potrzebne, bo przecież o ile przy starszych dzieciach wiele sytuacji jest prostsze, o tyle przy maluszkach trzeba pamiętać o wielu rzeczach, żeby nie powiedzieć o wszystkim! Na pewno każdy z Was kojarzy sytuacje z samolotu gdzie małe dziecko krzyczało i płakało a biedny rodzic nie potrafił go uspokoić! Sytuacji nie ułatwiają też nerwowe spojrzenia rzucane przez pozostałych pasażerów! Z jednej strony rozumiem ich reakcje...nie raz sama jestem światkiem kiedy dziecko płacze i marudzi cały lat (może to być kilka godzin), ale z drugiej strony mimo wewnętrznej irytacji, nie mam pretensji do rodzica. Małe dzieci, najwcześniej niemowlaki często płaczą, trudno je uspokoić ,a im bardziej rodzic się stresuje tym dziecko staje się bardziej nerwowe...czyli jakie jest najbezpieczniejsze wyjście z sytuacji! Wyluzować!! Przeżyłam kilka sytuacji i już wiem, że stres rodziców nie ma sensu ponieważ przy małych dzieciach nie damy rady przewidzieć przebiegu podróży! Czyli musimy być gotowi na wszystko, taki Nasz los :) W tym blogu przedstawię Wam kilka moich trików i opcji by lot z dzieckiem przetrwać najlepiej jak się da:) Pozwólcie, że wymienię je w punktach dla Waszej i swojej wygody a co najważniejsze ze względu na przejrzystość informacji :) wybór godziny lotów (o ile mamy taką możliwość) może ułatwić nam podróż, zwłaszcza długie loty. Tutaj zawsze polecam nocne godziny, kiedy to dziecko przeważnie śpi. Niektóre samoloty w pierwszym rzędzie posiadają możliwość zamontowania tymczasowego łóżeczka, nie wszystkie linie to mają jednak warto wiedzieć, że taka opcja istnieje. Mnie to osobiście nie pomogło ponieważ moje dziecko spało ekstremalnie mało więc w całym tym „łóżeczku” na 5h lotu spędziło max 30min. Lecieliśmy wtedy liniami Turkish Airlines, w Emirates również mają takie łóżeczka. jedzenie, czyli mleko, butelka wody, owocowe musy, ciasteczko, chrupki kukurydziane i wszystko to co maluszki kochają jeść ,najlepiej zabrać w bagażu podręcznym. Nie spotkałam się jeszcze z wyciągnięciem jedzenia przez celników przy sprawdzaniu bagażu. Jedyne sytuacje z jakimi miałam styczność to ewentualne sprawdzanie zawartości butelki z napojem lub butelki syropu. Jednak zawsze dostawałam wszystko z powrotem. Bez problemu można mieć przy sobie takie produkty, zwłaszcza, że w samolotach czy na niektórych lotniskach często nie dostaniemy jedzenia dla tak małych dzieci. Podstawowe leki min. syrop przeciwbólowy to u mnie zawsze główny punkt listy! Nigdy nie wiemy co się wydarzy, warto być zabezpieczonym i nie stresować się później brakiem leku. Nie jest tajemnicą ani zaskoczeniem, że małe dzieci źle znoszą czas startu i lądowania samolotu. Oczywiście nie jest to , tylko sprawa dotycząca maluszków, ale warto pamiętać o popijaniu napoju czy ssaniu smoczka by zwiększyć komfort w wyrównaniu ciśnienia. Dla starszych dzieci polecam gumę, cukierka, napój 😁 Przewijanie! W samolocie zawsze jest przewijak, rozkładany, nieduży w toalecie. Polecam zabrać ze sobą podkłady by bez stresu i z zachowaniem higieny móc położyć na nim dziecko. Zabawki... gryzaki, małe książeczki, pluszak czy inne ulubione zabawki dziecka to również przydatna rzecz. Nie polecam zabierania głośnych, grających zabawek. Pasażerowie bywają różni i lepiej unikać bezsensownych wymian zdań o tym jak bardzo przeszkadza komuś grający miś :) Jeżeli lecicie z partnerem warto przy długich lotach zajmować się dzieckiem na zmianę tak aby każdy miał chociaż chwilę na krótką drzemkę, książkę itp. My z mężem często stosowaliśmy opcje 1h/1h i to był świetny pomysł! Często możemy zauważyć raczkujące między siedzeniami dzieci... odradzam jednak takie „atrakcje” nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale też higienicznych. Jeżeli już nie macie wyjścia bo wasze dziecko jest nadzwyczaj ruchliwe to pamiętajcie o tym by dziecko siedziało na podkładzie, nie wkładało zabawek z podłogi do buzi! To okropne siedlisko zarazków! Więc lepiej i tak ostatecznie by dziecko zostało na naszych kolanach czy swoim siedzeniu. Teraz pewnie bardzo kontrowersyjna metoda, ale nie będę kłamać póki mój syn nie potrafił kolorować, rysować i robić innych rzeczy, które mogły urozmaicić mu godziny spędzane w powietrzu stosowaliśmy bajki na tablecie. Ratowały nam one życie nie raz nie dwa :) oczywiście im dziecko starsze tym lepiej możemy pomoc mu spędzić ten czas w fotelu samolotu. Kiedy Wasze dziecko zacznie płakać, krzyczeć czy robić inne rzeczy, których nie jesteście wstanie przewidzieć pamiętajcie o jednym! Spokój! Nie przejmujcie się innymi pasażerami, tymi mniej wyrozumiałym, którzy podróż samolotem pełnym ludzi chcą spędzić w ciszy i spokoju! Jeżeli tak im to przeszkadza powinni pomyśleć o prywatnych lotach odrzutowcami :) oczywiście nie odbierajcie tego dosłownie bardziej chce Wam powiedzieć, że im bardziej jako rodzice będziecie się stresować tym trudniej będzie Wam uspokoić dziecko. Jeżeli lecicie w dzień i trudno o półmrok w kabinie samolotu a maluszek ma porę na drzemkę i ewidentnie jest marudny i nerwowy to warto mieć przy sobie kocyk i zrobić taki mini „namiot” aby dać dziecku takie poczucie wyciszenia :) u mnie do dziś stosujemy taka metodę mimo, że moje dziecko ma 6 lat :) Dla osób, które nie leciały jeszcze z dzieckiem chciałam opowiedzieć o dziecięcym wózku, który śmiało możecie oddać obsłudze przed samym wejściem do samolotu. Przy nadawaniu bagażu głównego powinniście poprosić o specjalną naklejkę a czasem i specjalny worek, w który należy włożyć wózek przed wejściem do samolotu. Pamiętajcie też o tym by zapytać gdzie po wylądowaniu wózek będzie do odbioru... czasem jest to przy wyjściu z samolotu, ale zdarza się też, że możemy go odebrać na taśmie bagażowej. Tutaj wszystko zależy od lotniska i linii lotniczej. Jedno jest pewne, podróże z dzieckiem zwłaszcza samolotem i zwłaszcza te długie czy z przesiadkami potrafią być męczące. Ograniczona przestrzeń potrafi być przytłaczająca i mnie osobiście często pomagała myśl, że już niedługo będę na miejscu! Nie będę udawać, że jest to piękne, łatwe i przyjemnie... Zawsze wygodniej lecieć z partnerem, który będzie gotowy na podział obowiązków. Mam nadzieje, że te informacje i wskazówki będą dla Was przydatne i chodź trochę pomogą Wam w przetrwaniu podróży krótszych i tych dłuższych :) Nie bójcie się podróżowania z dzieckiem to naprawdę cudowna sprawa!

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl